VII Bieg Piastowski

001Kruszwica – Inowrocław (21.097 km)

Rok temu właśnie na trasie z Kruszwicy do Inowrocławia miałem swój debiut w wyścigach handbike’ów. Do zeszłorocznego wyścigu przygotowywałem się raptem 2 tygodnie, czyli śmiało można powiedzieć, że nie byłem przygotowany. Pomimo to ukończyłem półmaraton, co prawda z marnym czasem 1 godzina 7 minut i 38 sekund, ale byłem szczęśliwy, że w ogóle ukończyłem ten wyścig. W tym roku VII Bieg Piastowski zapowiadał się naprawdę emocjonująco. Po roku treningów miałem o wiele wyższe oczekiwania od siebie, przede wszystkim chciałem poprawić czas o co najmniej 20 minut, co uczyniłem i oczywiście chciałem być jak najwyżej w klasyfikacji, co niby tez się udało, ale nie do końca jestem zadowolony z miejsca jakie zająłem (7), ale trzeba przyznać, że rywale byli zacni, liczący się w na krajowym podwórku i nie tylko, ale może od początku… Do Kruszwicy przybyłem w piątek 9 maja wieczorem i zatrzymałem się w hotelu Gopło. Jeszcze tego samego dnia DSC04681przygotowałem rower. Następnego dnia po śniadaniu udałem się na miejsce startu, który zlokalizowany był w Kruszwicy nad jeziorem Gopło w pobliżu Mysiej Wieży. W biurze zawodów pobrałem pakiet startowy i generalnie byłem gotowy do startu, jeszcze tylko rozgrzewka i na start, który zaplanowany był na godzinę 10:00. Niestety pogoda tego dnia nie była zbytnio łaskawa, wiał bardzo silny wiatr i było strasznie zimno, ale cóż trzeba się ścigać w każdych warunkach. Wyścig rozpoczął się punktualnie o 10:00 do przodu ruszył Bogdan Król, Artur Fudala i Rafał Szumiec… Ja usiadłem na koło Zbyszkowi Baranowi, ale niestety nie dałem rady się utrzymać i Zbyszek też mi odjechał. Chwilę później doszedł do mnie Artur DSC04695Graczyk i Tomek Walisiewicz, Arturowi udało się odjechać, a ja usiadłem na koło Tomka i jak On sam to określa ślizgałem się tak do 9 kilometra z pulsem na poziomie 170/172 bity na minutę. Na 9 kilometrze „zagotowałem” się, podziękowałem Tomkowi, który powoli zaczął mi znikać z oczu, zostałem sam, a za mną jeszcze kilku dobrych handbikerów, którzy nie zamierzali odpuszczać. Przejmujące zimno i wiatr, który się wzmagał z każdym kilometrem, nie ułatwiały zadania dobrze, że zdążyłem się trochę zregenerować i mocno parłem do przodu. Do samego stadionu prowadziłem walkę z goniącymi mnie zawodnikami i samym sobą. Dałem radę! Linię mety usytuowaną na stadionie w DSC04782Inowrocławiu przekroczyłem jako 7 z czasem 46 minut 35 sekund, czyli lepszym od zeszłorocznego o ponad 20 minut! Byłem szczęśliwy, bo lubię gdy plan jaki sobie wyznaczę zostaje zrealizowany. Generalnie zawody bardzo udane, świetna organizacja, świetni zawodnicy i emocje, które na długo pozostaną w pamięci. Za rok postaram się o miejsce w pierwszej szóstce i oczywiście o czas lepszy od tegorocznego. Pozdrawiam…

VII Bieg Piastowski – wyniki

01. Bogdan Król (IKS Smok Orneta)
02. Zbigniew Baran
03. Artur Fudala (IKS Smok Orneta)
04. Rafał Szumiec
05. Artur Graczyk
06. Tomasz Walisiewicz
07. Piotr Małek (IKS Smok Orneta)
08. Marek Szczepański
09. Mariusz Chodacki
10. Monika Pudlis(IKS Smok Orneta)
11. Roman Sanocki(IKS Smok Orneta)
12. Katarzyna Zubowicz(IKS Smok Orneta)
13. Paweł Nowik
14. Mariusz Gryglas

70 pozycja/e « 1 z 3 »
Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Handbike i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.